W piątek u zbiegu ulicy Kolejowej i Krakowskiej w Staszowie zapadła się jezdnia pod autem. W poniedziałek rano w tym miejscu była awaria wodociągu.
W piątek rano pod Mazdą wjeżdżającą z ulicy Kolejowej na Krakowską zapadła się jezdnia. Wyrwa miała prawie pół metra głębokości. W poniedziałek dziura była już o wiele większa, bo chcąc usunąć przyczynę awarii wodociągu, rozkopali ją pracownicy staszowskich Wodociągów, którzy od rana pracowali na miejscu. To właśnie pęknięcie rury było prawdopodobną przyczyną zapadliska.
Autor: Agnieszka Kuraś
Źródło: Echo Dnia
